27 sierpień 2012r.
Sokolnik – odratowany w ostatnim momencie.
Czy ma jeszcze szansę na normalne życie?
Teoretycznie to dzikus który weterynarza nie widział wcześniej w swoim życiu.
Praktycznie to bardzo uczuciowy, grzeczny, łagodny i pełen ufności kocur.
Niestety, także praktycznie rzecz biorąc, jest nie młody i ładny inaczej.
Został znaleziony w stanie wycieńczenia, poważne zapalenie płuc odcisnęło na nim swoje piętno ale przeżył. Doszedł już do siebie.
Tyle lat radził sobie sam a jednak ufa ludziom, dostał szanse ale potrzebuje jeszcze jednego uśmiechu od życia, potrzebuje domu. Może być zarówno kotem wychodzącym jak i domowym, korzysta z kuwety, lgnie do ludzi. Czy dostanie jeszcze jedną szansę?
Czy ktoś zauważy jego wnętrze a nie tylko nadszarpnięta już zewnętrzną powłokę. My w to wierzymy i szukamy cały czas jego miejsca na ziemi.
Sokolnik znajduje się pod opieką Fundacji Głosem Zwierząt, numer w sprawie adopcji 508 536 091
