06 luty 2013r.
U Rudolfa badania potwierdziły szpiczaka. Jest lekka poprawa, ale wygląda to tak, że kiedy coś mu się poprawia to co innego szwankuje. Ze względu na porażenie nerwów trzewnych wystąpiła u niego mocznica, funkcje nerek sie poprawiły (dostaje ipakitine) jednak wątroba przejęła część detoksykacji organizmu żeby je odciążyć i stąd tym razem złe wyniki dla wątroby – jest bardziej obciążona.
Pies ma jak dla mnie dobre samopoczucie jak na to z czym się zmaga, jednak on niestety z tego nie wyjdzie. Będziemy go podciagać dopóki będzie się dobrze czuć. Niestety w jego stanie bardzo niewskazana jest zmiana miejsca pobytu, jakikolwiek stres może spowodować ostateczne załamanie stanu zdrowia.
W Mimo wszystko, Rudolf jest teraz szczęśliwy ma ciepełko w nocy, w dzień sobie pomyka po dworze z kumplami, pełna micha i co chwile smaczki do obgryzania.
Rudolf ma w sobie tyle radości i chęci do życia, jest wdzięczny za każdy objaw zainteresowania człowieka, wtula się i prosi o głaskanie.
Na pełne wyzdrowienie nie ma szans, ale po tym czasie spędzonym na łańcuchu chcemy mu dać choć jeszcze trochę tego szczęścia, bo zasługuje na nie.
