22 sierpień 2013r.
Pani Ola jadąc ze swoim rezydentem do weterynarza, dosłownie na swojej drodze spotkała kociaka. Nie wiel się zastanawiając zatrzymała samochód i zgarnęła malucha. Kicia miała szczęście, bo jeszcze chwila i wiadomo co mogłoby z niej zostać…
Maluch trafił do weterynarza, który orzekł, że jest zdrowa.
A my teraz dla Niki szukamy nowego domku.
