24 maj 2012r.
Malinka błąkała się po podpoznańskiej Dąbrówce i zaczepiała ludzi na ulicy. Ocierała się o nogi i mruczała jak szalona. Dobra dusza zlitowała się, wzięła kotkę do domu i zadzwoniła do nas.
Mimo przepełnienia zaopiekowaliśmy się kotką, bo niesamowitym zbiegiem okoliczności od razu mieliśmy dla niej chętny dom, do którego kotka trafi już w przyszłym tygodniu.
