20 grudzień 2011r.
Franciszek jest już po pierwszym szczepieniu. Weterynarz określił go na cztero lub pięcio miesięcznego zdrowego kotka.
Kotek dobrze odnalazł się w domu. Co chwilę można go znaleźć w coraz to bardziej zaskakujących miejscach do leżakowania.
Bardzo lubi się przytulać, robić masaże swoimi małymi łapkami, oraz nuplać, kota lub sweter swojej opiekunki tymczasowej.
Ma niesamowity apetyt, zwłaszcza kiedy na horyzoncie pojawi się surowe mięsko, potrafi tak długo marudzić dopóki go nie dostanie, a jeżeli, o zgrozo, nikt się z nim nie chce podzielić, to sam sobie potrafi z garnka wyłowić, nic go nie powstrzyma.
Kiedy już ma mięsko w swoich łapkach to cały czas w trakcie jedzenia wydaje z siebie mruczące dźwięki.
Franciszek nadal szuka dla siebie domu.
