28.02.2011r.
Dziś z poznańskiego schroniska zabraliśmy westika, albo raczej jego wrak Jest prawie cały łysy, śmierdzący, brudny, a resztki sierści to jeden filc.
Nawet przy najlepszych chęciach schroniskowych wetów, psiak miałby tam marne szanse na powrót do zdrowia. Ograniczony budżet, 560 psów na głowie to i tak nie lada wyzwanie…
W tym przypadku trzeba specjalistycznej, indywidualnej opieki, by przywrócić temu psu godność.
Odwieźliśmy go zatem do kliniki, gdzie przejdzie kompleksowe badania diagnostyczne, bo na razie nawet nie wiadomo co mu jest.
