Otka błaga o ratunek… choć sama nigdy nie poprosi.

Młodziutka, ledwo 2-letnia, czarna kotka. Całe dotychczasowe życie spędziła na działkach gdzie musiała sobie radzić. Nie może już tam wrócić, bo czeka ją usunięcie wszystkich zębów, które bolą tak, że ledwo je…
Otka to „kot-duch”. Chowa się, siedzi cichutko w klatce, ale gdy dostanie dłuższą chwilę uwagi chętnie przyjmie smaczki prosto z ręki człowieka. To jej ciche „dziękuję” i jednocześnie największa odwaga, na jaką teraz ją stać. Nie drapie, nie syczy, tylko patrzy tymi wielkimi, smutnymi oczami i czeka.
Potrzebuje cichego, spokojnego domu tymczasowego – bez małych dzieci, ewentualnie z innym, spokojnym kotem. Wystarczy jej własny kąt, w którym nikt nie będzie jej gonił i zmuszał do kontaktu, resztę zrobi czas.
Fundacja pokrywa wszystkie niezbędne koszty opieki nad Otką (karma, żwirek, leczenie).

Jeśli Otka poruszyła Twoje serce i możesz przyjąć ją do swojego domu choć tymczasowo, daj nam znać w wiadomości prywatnej!

Wróć do góry