
Polska wieś – pies błąkał się przerażony, zmarznięty, głodny, sierść w strzępach, łapy oblepione twardą skorupą…
Cień samego siebie, waży zaledwie 16 kg…
Znalazły się jednak osoby, które nie przeszły obojętnie, nakarmiły psa, a Pani Agata go zabezpieczyła u siebie, gdzie już miał ciepło, którego potrzebował.
Co już zrobiono?
– Badania krwi, USG, odrobaczenie – Odi był grzeczny i spokojny, jakby bał się oddychać, żeby tylko nikt go znowu nie skrzywdził…
– Kąpiel i zdjęcie twardej skorupy z łap – po zabiegach wyglądał jakby nabrał odrobinę nadziei!
– Odrobina ciepła i troski – pierwszy raz od dawna.
Odi to duży, łagodny miś. Ma ok 3-4 lata. Jest przyjazny, grzeczny, otwarty na kontakt. Z psami dogaduje się dobrze – u Pani Agaty są dwie suczki, początkowo się ich bał, ale po kilku dniach już jest na nie otwarty. Odi po prostu potrzebuje poczuć się bezpiecznie.
Czasu jest bardzo mało! Pani Agata może przechować go tylko przez tydzień – potem wyjeżdża, a Odi nie ma dokąd pójść… Nie może przecież znowu trafić na ulicę! Nie możemy na to pozwolić!
Błagamy o DOM TYMCZASOWY! Choćby na kilka tygodni – żeby Odi nie musiał znowu bać się o życie.
Pomagamy w organizacji, transporcie, karmie i opiece.
Prosimy o kontakt w wiadomości prywatnej lub e-mail: fundacja@glosemzwierzat.pl
Udostępnij proszę. Dla niego to kwestia życia i śmierci. Odi zasługuje na ciepło i bezpieczeństwo. Pomóżmy mu je znaleźć.



