05 styczeń 2011r.

Kasandra była bezdomną kotką i mieszkała na jednym z poznańskich osiedli, gdzie była dokarmiana.

Niestety tydzień temu przyszła „na jedzenie” z okropną raną głowy i prawej łapy. Udało się złapać kotkę i zawieźć ją do weterynarza.

Weterynarz przypuszcza, że rany kotki są wynikiem  pogryzienie przez psa.

Kotka powoli dochodzi do siebie.

Kasandra nie jest całkowicie dziką kotką, jest przestraszona, ale daje się głaskać, ma około 4 lata.

>>Więcej o KASANDRZE

Wróć do góry