11 wrzesień 2013r.
Monika i Anita jechały centrum Poznania, gdy zobaczyły na Libelta jak coś pełznie po ulicy. Zatrzymały się i zobaczyły kociaka walczącego o przeżycie. Nie zastanawiając się zabrały kociątko na ręce i szybko do kliniki, a stamtąd zadzwoniły po pomoc do nas. Okazało się, że dziewczynka ma 6 tygodni i ma złamaną kość udową. Oprócz tego jest zarobaczona, oraz cierpi na wirusową infekcje. Kiepsko oddycha, ma przekrwione oczy i ropnie na ciele.
Ale co tam, walczymy! Libi nie przeszła operacji, jest za słaba, na razie ma założony opatrunek, możliwe, że u tak małego kota złamanie się samo zrośnie, póki co, trzeba walczyć z infekcjami i wzmacniać organizm. Dziewczynka teraz wypoczywa i zastanawia się, gdzie zamieszka, gdy już wyzdrowieje…
>>Więcej o LIBI
