To jest historia, jakich (niestety) wiele… ale ona – jest wyjątkowa – Balbinka.

Zobaczyłam ją pod sklepem, kiedy kolejny raz podjechałam do paczkomatu, wsiadłam do auta i patrząc na nią zastanawiałam się czy po raz kolejny pakować się w ratowanie… i moja decyzja była oczywista… Tydzień dokarmiałam, zrobiłam z kartonu wodoszczelną budkę, żeby karma nie namiękała deszczem, ale temperatury zaczęły spadać i podjęłam decyzję, że je zabiorę (bo jest jeszcze Paulinka) do siebie, a potem będę się martwić co dalej… I dobrze zrobiłam, bo temperatury spadły do -6 stopni.
Zadzwoniłam równocześnie do gminy, aby obie wysterylizować i udało się – były fundusze, Balbinka jest już po (miała też dodatkowo wykonany pakiet badań krwi – wszystko ok, została odrobaczona, ma obcięte pazurki, a test FIV/FeLV ujemny) – zdrowizna, na życzenie mogę wysłać wyniki badań.
Do tego bezbłędnie od razu zaczęła korzystać z kuwety. Jest przytulaśna, non stop barankuje, ale ma swoje rytuały, potrafi być asertywna i okazać wyraźnie, że na ten moment nie życzy sobie głaskania. Jest ciekawska, ale także dostojna, czasem zamyślona, ale zawsze na widok człowieka przybiega, wita się, barankuje i domaga pieszczot. Lubi rządzić, dlatego najlepiej gdyby cała uwaga człowieka była skupiona na niej. Nie lubi dzielić się głaskami z innymi kocimi towarzyszami.
Liczę, że znajdzie się odpowiedzialny, człowiek o dobrym sercu i potężnej miłości do kotów, który zechce jej podarować bezpieczny, ciepły, dom, w którym ta około 2-3-letnia kociczka spędzi resztę swojego życia…. Zasługuje na to, jak każdy zwierzak.

W granicach rozsądku mogę dowieźć Balbinkę, gdzie trzeba. Kotka przebywa aktualnie w okolicach Głuchowa (64-020).

Szukam jej domu niewychodzącego – dość już namarzła się na zewnątrz, prosząc o jedzenie… Nie powinna NIGDY żyć pod sklepem i żebrać o jedzenie, wysiadując wbita w drzwi sklepu, licząc na to, że ktoś się łaskawie domyśli, że jest głodna.

Bardzo Was proszę, nie chcę oddawać jej do schroniska, ani do fundacji – one mają już mnóstwo swoich podopiecznych – a tu liczy się każdy dzień!!!

Wierzę, że ta dziewczynka znajdzie swój ukochany dom i człowieka, a może nawet całą rodzinę! 

Jeśli możesz pomóc Balbince, daj nam znać w wiadomości prywatnej! 

Wróć do góry