
Miesiąc temu pisaliśmy o wolnożyjącym kocurku Pumie, który pewnego dnia pojawił się u swojej karmicielki w dramatycznym stanie:
– prawa tylna łapa – złamanie wymagające zespolenia blachą i śrubami,
– lewa łapa – wbity śrut.
W listopadzie Puma przeszedł bardzo trudną i kosztowną operację. Na szczęście zabieg się powiódł, a kocurek dochodzi do siebie w naszej kociarni.
Niestety, wykonane w tym tygodniu kontrolne RTG nie przyniosło dobrych wiadomości. Zrost kostny przebiega bardzo powoli – nadal widoczne są duże przerwy w kości oraz brak wyraźnego tworzenia okostnej. Z tego powodu nie można było usunąć śruby stabilizującej, ponieważ groziłoby to rozpadem zrostu i zaprzepaszczeniem dotychczasowego leczenia.
Weterynarz zalecił kontrolowany ruch i chodzenie, a my… musimy zmierzyć się z kolejnymi kosztami leczenia i dalszych wizyt u ortopedy…
Na zbiórce Pumy wciąż brakuje sporej kwoty.
Bardzo prosimy o wpłaty. Każda złotówka ma znaczenie!
Link do zbiórki: https://zrzutka.pl/ypj5rg
Z całego serca dziękujemy za wsparcie i udostępnienia!