01 wrzesień 2011r.
Seniora na starość spotkała w życiu straszna krzywda. Ten około 15 letni psiak miesiąc temu znalazł się w przytulisku dla psów. Zamknięty w sobie, przerażony, prawie nie wychodzi z budy. Mało się rusza, tylne nóżki już nie są tak sprawne, ale to wszystko ze starości, bo wyniki badania krwi ma przyzwoite.
Boimy się, że psiak nie przeżyje zimy w przytuliskowym boksie. Dziadunio nie wiele potrzebuje do szczęścia, właściwie tylko ciepłego kąta, mieseczki z jedzonkiem i ludzkiej, głaszczącej go ręki. Psiak jest łagodny, wystraszony, jest zaszczepiony i odrobaczony, ale walczymy z problemami skórnymi, których pewnie już nigdy nie pozbędziemy się w 100%.
