9 lutego 2024 r.
Rio ma szansę na lepsze życie w domowym hotelu – PILNIE szukamy wirtualnych opiekunów, bez tego Rio pewnie nie opuści schroniska już nigdy…
Znamy go od kilku lat – pamiętamy, gdy w 2016 roku po raz pierwszy trafił do schroniska w wieku zaledwie 7 miesięcy, pamiętamy dokładnie czas, który tam spędził – długie 1,5 roku – i pamiętamy wreszcie dzień, w którym pojechał do nowego domu, zostawiając za sobą niedolę, smutek i samotność. Nie przypuszczaliśmy, że historia Rio zatoczy ponure koło, a on ponownie będzie zmuszony oglądać świat przez kraty schroniskowego boksu. Po 6 latach życia w domu jego świat się zawalił… Śmierć opiekunki pozbawiła go dachu nad głową.
Rio jest bardzo delikatnym i wrażliwym psem, który jak powietrza potrzebuje bliskości, poczucia bezpieczeństwa, ciszy i spokoju. Niestety nie cieszy się zainteresowaniem adoptujących, nie jest to też pies, który może zamieszkać u każdego. Pobyt w schronisku jest dla niego tragicznie trudny i męczący. Rio pod koniec lutego raz na zawsze może opuścić schronisko, by dołączyć do naszej hotelowej ekipy u Karoliny – Tuli, Bostona, Leviego i Tobiaszka.
Nie uda się to bez Was – Wirtualnych Opiekunów! By wyciągnąć Rio ze schroniska musimy uzbierać pieniądze na opłacenie hotelu, jedzenie, ewentualnego weterynarza i transport. Ciężko oczekiwać, że to wszystko zapewni mu jedna osoba. Pamiętajcie jednak, że w grupie siła! To dzięki Waszemu ogromnemu zaangażowaniu udało nam się wyciągnąć Aku do hoteliku. Może tyle samo szczęścia będzie miał Rio?
Można adoptować wirtualnie i co miesiąc wpłacać 20 zł, 40 zł lub 100 zł – kwota jest dowolna. Można zrobić to samemu lub opowiedzieć o akcji znajomym i bliskim, może będą chcieli się dołączyć?
Pokażmy Rio, że zasługuje na więcej!
Kontakt w sprawie adopcji wirtualnej:
Paulina 506 907 047
paulina@glosemzwierzat.pl
https://glosemzwierzat.pl/jak-pomoc/adopcja-wirtualna/