17 grudzień 2013r.
„Generalnie u nas wszystko dobrze. Tika gubi zabawki nieustannie, a ja oczywiscie muszę kupować nowe żeby miała zajęcie. Jeśli ktoś coś je to chodzi za tą osobą nieustannie miałcząc, bo a nóż coś jej skapnie.
Rano jak wstane przychodzi i się kładzie na klatce piersiowej, żeby ją kiziać, to samo robi jak wracam z pracy. Tak jak na zdjeciu widać, uwielbia się wyptrywać w okno, w sumie nie wie co tam wypatruje, bo mam zasłonięty balkon, ale może przez małą szparkę widzi samochody. Tak czy siak, miewa się dobrze je, śpi, przytula się i bawi ”
