02 sierpień 2012r.
Uszka Toffika wyglądają coraz lepiej, zarastają sierścią, choroba wycofuje się. Widać efekty leczenia, ale piesek nadal walczy i musi przebywać w lecznicy.
Psiak jest niesamowicie proludzki, wyjątkowo kochany, uśmiechnięty. Nie sposób utrzymać go w jednym miejscu, żywiołowy chłopak z niego.
Nadal zbieramy środki na leczenie Toffika, ale powoli zaczynamy szukać kogoś kto mógłby przygarnąć Toffika do domu tymczasowego, a może ktoś chciałby już zaadoptować go na stałe?
