12 październik 2012r.
Tolka ktoś zostawił w starym domu. Jego „rodzina” się wyprowadziła i widocznie miejsca dla psa już nie przewidziała. Tolek został znaleziony zamknięty w starej walącej się chatce, już mocno zaniedbany, z porządnie ropiejącymi uszami i problemami skórnymi.
Jest leczony i przebywa w przytulisku.
Jest także przerażony. Nie specjalnie ufa ludziom, może nigdy nie był rozpieszczany, ale po chwili noszenia na rękach patrzy prosto w oczy z wyrazem pyszczka mówiącym tylko jedno – nie zostawiaj mnie!!!!
Nie jest problematyczny, nie rozpiera go energia, chociaż wcale nie jest stary, leży całymi dniami przerażony w wielkiej zimnej budzie i patrzy…… czasami wciśnie pyszczek pomiędzy kraty w nadziei na chwilę uwagi, czasami tylko patrzy…….
