18 styczeń 2012r.

Dzisiejszy dzień okazał się dla Kudłacza tragiczny. Psiak był kojcu, podczas gdy psy z sąsiedniego boksu zostały wypuszczone na wybieg podczas sprzątania. Kudłacz wystawił łapkę przez kraty, podbiegł do jeden z większych, silniejszych psów, chwycił go za nią i rozszarpał w strzępy. Powyciągał ścięgna i kości, łapka wisiała tylko na kawałku skóry. Psa niezwłocznie zawieziono do lecznicy. Jednak mimo usilnych starań weterynarzy, nie udało się uratować łapki. Wyglądała jak pogryziony kawałek mięsa z kością, podzieloną na dziesiątki kawałków, które połączone ze sobą były jedynie kawałkami skóry.

Urazy kości były na tyle poważne, że podjęto decyzję o jej amputacji, żeby uratować życie Kudłacza. Psiak jest w bardzo złym stanie. Dostaje leki przeciwbólowe. Trwa walka o jego życie, które wisi na włosku. Aż strach pomyśleć ile ten psiak wycierpiał.

>>Więcej o KUDŁACZU II

Wróć do góry