31 styczeń 2012r.
Victor musi się wyprowadzić z domu tymczasowego maksymalnie do najbliższej soboty (4 luty 2012)
Od incydentu z kurami Victor siedzi w kojcu razem z drugim psem p. Piotra i p. Beaty. Państwo nie chcą takiego losu dla swojego psa, który nie ucieka tak jak Victor, a jednocześnie nie chcą, by Victor siedział w kojcu sam.
Mimo intensywnego ogłaszania od marca 2011 nie znaleźliśmy domu stałego dla Victora.
Jest to starszy pies, który jak wynika z relacji, nie znosi ani zamknięcia gdziekolwiek, ani samotności, dodatkowo uraz jakiego doznał pozostawił trwały ślad na jego wyglądzie – ludzie nie chcą starych, a dodatkowo oszpeconych psów. Liczyliśmy na cud, ten się nie ziścił. Nie ma domu dla Victora, domu z ludźmi, którzy zaakceptowali by jego wiek i oszpecony pysio, dodatkowo domu z zabezpieczonym ogrodem i niepracującymi ludźmi.
Nie wiemy co począć.
Na konto Victora wpłynęło ogółem 2,195 zł do dnia 31.01.2012
Wydaliśmy razem 1762,83
– na klinikę 616,74
– na transport do Krakowa 518,09
– na puszki 340,00
– na frontline i artrotine – 150,00
– na karmę – 158,00
co pozostawia na jego koncie 432,17zł (i tu proszę o chwilę cierpliwości bo sprawdzam czy nie było więcej wydatków na karmę).
Nie mamy żadnego alternatywnego dt, nawet płatnego.
To co zostało nie starczy nawet na 1 miesiąc w hotelu kojcowym, nie mówiąc już o hotelu domowym.
Czy ktoś z Was ma może jakiś pomysł jak pomóc temu psu???
