01 kwiecień 2012r.
Vinnie ma się dobrze z każdym dniem coraz lepiej.
Nadal jest przerraźliwie chudy, ale ma ogromny apetyt.
Rana pooperacyjna wygląda bardzo dobrze, ponoć już się prawie nie sączy. Sierść lśni, piesio jest wesoły i pełen energii.
Do dr. Agnieszki robi wielkie, maślane oczy. Do obcych podchodzi z rezerwą, ale bez agresji, chociaż na niektórych mężczyzn reaguje zajadłym szczekaniem. Jednak jak już przekona się, że osoba nie zrobi mu krzywdy potrafi swoje ciepłe uczucia okazać całym sobą.
Wobec dzieci i innych psów oraz kotów jest uległy.
Miękkie posłanie i zabawki to dla Viniego coś nowego i jeszcze nie za bardzo potrafi zrozumieć do czego służą.
W między czasie lekarze zauważyli stan zapalny rogówki, u Vinniego ujawniło się entropium. Może to wynikać z tego, że gdy Vinnie trafił do kliniki miał zapadnięte gałki oczne (wynik odwodnienia i wyniszczenia) a teraz jego organizm się odbudowuje. Lekarz uważa, że nie jest to schorzenie pierwotne i prawdopodobnie, kiedy Vinnie nabierze ciała, a oko prawidłowego kształtu, problem może zniknąć samoistnie.
