24 kwiecień 2012r.
Oto co pisze opiekunka Ameli:
“Z Amelią wszystko w porządku, zdrowo wygląda, jest pełna życia, łobuzuje troszeczkę, ale już nauczyła się, że nie można załatwiać sie w domu, lubi podgryzać moich znajomych, wszystkim weszła na główę poza mną, do mnie czuje respekt.
Waży 9 kilo i jest większa niż mój kot. Jeszcze myślę urośnie. Ma piękną, błyszczącą sierść, śliczne oczy i duże uszy ( jak leży to wygląda jak nietoperz), jest szczęśliwa, często chodzi na spacery, także ma okazje do wylatania.
Takie żywe srebro z niej.
Już nie jest Amelią, tylko Miszą.”
