03 sierpień 2012r.
“Desperados (jeszcze nie wymyśliliśmy innego imienia więc może to zostanie) ma się całkiem dobrze.
Zdążył jeszcze wczorajszej nocy poznać cały pokój wzdłuż i wszerz, usilnie przy tym próbując spać z nami (a raczej na nas).
Bardzo grzecznie korzysta z kuwety i nie zdażyło mu się popuścić nigdzie indziej. Już zdążył znaleźć sobie ulubiony kąt.
Narazie boczy się na mięsko i jeśli tylko może stara się zlizywać jedynie jego płynną część. Mleczko wypija duszkiem. ”
