30 sierpień 2012r.
„Mały już się chyba zadomowił bo biega po całym domu, je normalnie, uwielbia się miziać.
Jeszcze jest przelękniony, ale myślę że z czasem mu przejdzie. Ma czasem tak, że nic tylko by się miział, przytulał i całował, a innym razem boi się i ucieka… Chyba jeszcze jest zestresowany.
Pierwszej nocy nas obudził o 2 żeby się pobawić, ale kolejne noce już spokojnie, śpi u nas pod łóżkiem, a jak tylko rano wstanę to wychodzi się przywitać.
Przed drapakiem ucieka gdzie pieprz rośnie więc narazie modlimy się żeby nie upodobał sobie za bardzo kanapy. Może za duży ten drapak? Sami nie wiemy, popatrzymy i poobserwujemy.
Je ładnie, dostaje rano jak wstanę RC suchy, jak wracam to jeszcze troszkę tego ma w miseczce i daje mu pół puszeczki Gourmet i wieczorem przed pójściem spać albo drugą połowę Gourmet albo suchą. Ładnie je choć zawsze coś zostawia, więc myślę, że ma odpowiednią ilość jedzonka.
Ogólnie jest piękny i kochany.”
