18 kwiecień 2012r.
Kortez w nowym domku zaaklimatyzował się na dobre.
Pani Bożenka mówi, że już może mu mieszać ręką w misce, wyzbył się agresji przy jedzeniu, daje sobie wszystko robić przy łapkach (kiedyś tylne łapki były niedotykalskie).
Śpią razem w łóżku, kochają się na zabój, niestety Kortez broni Pani Bożenki i goście na tym cierpią. Pani, która przyszła pracować w ogrodzie została ugryziona w nogę. Kortez (w zasadzie teraz ma na imię Korek) uwielbia spacery, bardzo się raduje przed drzwiami na słowo spacerek.
Niestety zdrowotnie nie jest najlepiej. Kortez ma nadal problemy z poduszkami pod łapami, pękają mu, są czerwone, piekące. Pani Bożenka zabiera go do weta w tym tygodniu.
