20 kwiecień 2012r.
Mimi, a właściewie teraz Mała Mi, powoli oswaja się w nowym domu.
Już wychodzi na powitanie swojej Pani kiedy ta wraca do domu, z mruczeniem poddaje się kiziutom i ma duży apetyt.
Dzielnie, niczym Don Kichot z wiatrakami, walczy z mopem i korzysta ze wszystkich parapetów, aby obserwować świat.
