12 luty 2012r.
Byłem dziś samochodem z tymczasową pańcią i panem w parku pałacu Plucińskich w Swadzimu.
Alpejskie słońce, śnieżne połacie, wolność!
Najpierw truchtałem przy nodze, potem przypomniałem sobie, że kocham biegać!
Dawaj, przez śnieżne zaspy, muldy, pagórki.
Tylko mi ogon falował i sierść na pyszczku!
Ale to jeszcze nic.
Wziąłem śnieżną “kąpiel”.
Za wszystkie czasy wytarzałem się, wykulałem w śniegu. 🙂
Zobaczcie zdjęcia. 🙂
Radość życia powraca!
Całuję!
Wasz “Klejnot”
PS Jutro wieczorem jadę do Śremu na zdjęciu szwów.
