
Filipek… ile jeszcze wytrzyma samotności?
Został tylko tydzień. Tydzień, żeby odmienić jego los. Potem… totalna samotność na pustej posesji lub schronisko. Zimna krata, obcy zapach i samotność, której nie rozumie.
A przecież on kocha tak bardzo… 8 lat życia spędził na podwórku. Miał budę. Miał miskę.
Ale najbardziej zawsze czekał na człowieka. I nagle… wszystko się skończyło. Jego opiekun odszedł. Osoba, która się nim zajmuje, musi odejść…
Filipek zostanie zupełnie sam. A on nie rozumie, dlaczego świat nagle go opuszcza.
Na każdy krok w jego stronę reaguje jakby wydarzył się cud. Biegnie, merda ogonem, uśmiecha się całym sobą. On nie udaje radości. On nią jest.
Kocha ludzi. Wszystkich. Małych i dużych. Ale na inne psy reaguje nerwowo, dlatego potrzebuje domu bez nich. Zabrany do mieszkania pokazał, że umie żyć u boku człowieka. Jest spokojny, czysty, nie niszczy, chodzi na smyczy.
Bardzo prosimy! Podaruj Filipkowi chociaż DOM TYMCZASOWY!
Fundacja pokryje koszty karmy i opieki weterynaryjnej.
Pomożemy w transporcie.
Brakuje nam tylko jednego… miejsca. Miejsca, gdzie ktoś powie Filipkowi: „już jesteś bezpieczny”.
Nie pozwólmy, żeby jego świat skończył się za kratami albo żeby umarł sam na pustej posesji. On naprawdę nie potrzebuje wiele – tylko kogoś, kto go pokocha.
Udostępnij. Może to właśnie Ty albo ktoś z Twoich znajomych uratuje Filipka.
Kontakt: 530 664 072

