BOJARKA MOŻNA ADOPTOWAĆ TYLKO WIRTUALNIE!
16 stycznia 2026
Bojarek od lat mieszka ze swoimi ukochanymi ludźmi, jednak uważamy, że im więcej miłości tym lepiej! Szukamy dla niego Wirtualnych Opiekunów!
17 czerwca 2021
Ile w całej Polsce może być takich psów, jak Bojarek? Pytanie, na które chyba lepiej nie znać odpowiedzi… Stary, mały, czarny pies, zupełnie niepozorny i niczym niewyróżniający się w tłumie innych bezdomnych psów. Do tego niewidomy, bo w wyniku przebytego w przeszłości i nieleczonego zapalenia oczu zupełnie stracił wzrok. Nie sposób pojąć, jak można dopuścić do takiego zaniedbania, jak można pozwolić, aby ktoś miesiącami cierpiał ból i dyskomfort, nie podejmując żadnych działań, które mogłyby temu zapobiec. Kim trzeba być, aby obojętnie patrzeć na czyjeś cierpienie i niczego z tym nie zrobić… Bojarek trafił do miejskiego schroniska dla psów w Białogardzie i spędził tam długie 3 lata, bez żadnych szans na adopcję. Nikt nie interesował się jego losem, a każdy kolejny dzień był dla niego taki sam – trochę czasu na zewnętrznym wybiegu, a potem reszta doby spędzana w wyłożonym kafelkami boksie, bez świeżego powietrza, bez towarzystwa ludzi, bez kontaktu z innymi psami, bez możliwości poczucia trawy pod łapami… Samotność zjadała go każdego dnia, pozbawiając radości i chęci do życia. Jak tylko go poznaliśmy, postanowiliśmy zrobić wszystko co w naszej mocy, żeby znaleźć dla niego dom. Przez pewien czas nasze próby znalezienia Bojarkowi domu spełzały na niczym. Mimo starań, nie udawało nam się znaleźć nikogo, kto chciałby i mógłby odpowiednio zaopiekować się starszym i niewidomym pieskiem. Na szczęście dla nas, wiele rzeczy jest tylko pozornie niemożliwych! Bojarkiem zaopiekowała się pani Wiktoria, bardzo ciepła i troskliwa osoba, obdarzona wielkim sercem i szacunkiem dla starszych psów, nie bojąca się ani ich wieku ani potencjalnych chorób. W przeszłości troskliwie zajmowała się innym naszym podopiecznym – Wincentem, który u jej boku przeżył długą i przyjemną psią emeryturę. Bojarek wprowadził się do swojego nowego domu bez żadnego stresu, pomimo tego, że wcześniej przeżył długą podróż samochodem w upalny dzień. Od razu polubił swoją opiekunkę, a w domu od pierwszej chwili nie sprawia jej żadnych kłopotów – ani z czystością ani z zachowaniem, jest dosłownie idealny i wspaniały! Takie chwile są cudowne i naprawdę motywujące do dalszego działania. Dziękujemy z całego serca za dom dla Bojarka!