BUNIA

Jestem naprawdę kochaną kotką! Póki co jeszcze nie mogę tego w pełni okazać bo wszystko mnie boli i wielką trudność sprawiają mi najprostsze czynności (jak to mówią: Starość nie radość)… Chociaż ja wcale taka stara nie jestem – bo przecież co to jest 10 lat… Jednak z uwagi na długie zaniedbanie czuję się naprawdę wiekowa ;( Wyznam Wam jednak, że głęboko w serduszku mam dużo miłości do ludzi i wiem, że jak tylko poczuję się lepiej i dostanę szansę na nowy dom będę mogła pokazać jaką cudowną, kochaną kotką tak naprawdę jestem!

Wybierz opcję i przejdź dalej:

Co wiemy o tym zwierzaku?

Wiek: 11 lat
Płeć: Samica

Zdrowie

Odrobaczona, testy FIV / FeLV ujemne

Stosunek do ludzi

Pozytywny, bardzo spokojny kot

 

 

Stosunek do dzieci

Nie miała kontaktu

Psy

Nie miała kontaktu

 

Koty

Nie miała kontaktu

Poznaj historię Buni:

8 sierpnia 2023 r.

Szukamy pilnie domu tymczasowego dla tej kotki.

Kotka dostała imię Bunia. Przychodziła od miesiąca do pewnego państwa na ogródek w Plewiskach. Dostawała tam jedzonko. Trzymała się ich ogrodu. Ogłaszali ją na grupie lokalnej, ale nikt się nie zgłosił… Kotka jest charakterystyczna, więc ktoś powinien jej szukać albo rozpoznać.

Jednak nikt się nie zgłosił przez ten czas… Wygląda na to, że nikt jej nie szukał od dawna.. kotka jest mocno zaniedbana.

Nasza wolontariuszka zgarnęła ją w zeszłą niedzielę. Okazało się, że to starsza kotka ok 9-10 lat. Brak chipa. Chuda, brzydkie futro, nie myje się sama. Brzuch duży, wzdęty, USG pokazało, że mocno zagazowany. Nerki na usg powiększone. Badania krwi wykazały anemie i zapalenie trzustki. Odwodniona.

Kotka musiała być bezdomna już bardzo długo…

BŁAGAMY O DOM DLA BABUNI BUNI!

4 września 2023 r.

BABUNIA BUNIA update…

Kotka zaczęła się pojawiać na jednym z przydomowych ogródków w Plewiskach, k/Poznania. Dostawała tam miseczkę jedzonka, spała na fotelu tarasowym. Chudziutka, zaniedbana, futerko w złym stanie. Kicia miała założoną starą obrożę przeciw pchłom, więc jakiś właściciel (kiedyś) musiał być…

Czy kotka zaginęła? Czy ktoś się jej pozbył, bo już stara i chora a po co wydawać pieniądze na leczenie starego kota…?

Tego nie wiemy i już się nie dowiemy. Pan, do którego kotka przychodziła, pytał sąsiadów czy znają kota, wrzucił apel na Facebooku. Niestety właściciel się nie znalazł, nikt kota nie kojarzy.

Bunia jest pod naszą opieką od ponad miesiąca. Pierwsza wizyta w gabinecie weterynaryjnym – kotka wychudzona, z bardzo dużym, wzdętym brzuchem. Odwodniona. Chipa brak. Zęby w stanie tragicznym, wszystkie brzydkie u ruszające się, smród z pyszczka… Powiększone nerki… Badania krwi wykazały bardzo silną anemię i zapalenie trzustki. Bunia dostała antybiotyk i kroplówki.

Karmę przyjmowała tylko w formie musu, nie mogła jeść z bólu. Bunia coś tam lizała, ale ciężko to nazwać jedzeniem. I koło nam się zamykało, nie jadła bo bolały ją zęby, a jak nie jadła to wyniki krwi kiepskie, na wadze nie przybierała, a jak wyniki kiepskie to nie można zrobić zabiegu sanacji jamy ustnej. Co robić? Jak pomóc?

Podjęłyśmy jednak ryzyko i zabieg został przeprowadzony. Nerwy, czekanie na telefon od Pani weterynarz, jak poszło, czy Bunia w porządku. Ufff – na szczęście zabieg się udał, Bunia się wybudziła, było ok. Kotka zaczęła troszkę lepiej jeść, ale jest to bardzo zmienne, raz na jedzonko się rzuca, a później znowu nie jest zainteresowana. Nadal sama się nie myje. Futro będzie trzeba doprowadzić do ładu u specjalisty, pozbyć się kołtunów i dredów.

Bunia to kocia babcia, ma ok 10 lat. Walczymy o to, aby starość spędziła bez bólu, z dobrą opieką i w komforcie!

Pomóżcie nam pomóc Buni. Zabieg, kroplówki, leki, karmy, badania – to wszystko oczywiście kosztuje.Prosimy o grosik na zbiórkę Babuni Buni; https://zrzutka.pl/k7jaku

Adopcja nic nie kosztuje - jest w 100% bezpłatna
Zwierzęta z fundacji są pod opieką doświadczonych weterynarzy specjalistów
Adoptując dostajesz pakiet informacji behawioralnych i wsparcie po-adopcyjne

Jak adoptować zwierzaka z fundacji?

Odpowiedzialna adopcja psa lub kota z fundacji przebiega w kilku prostych krokach.

Wypełnij ankietę na adopcję psa →

Wypełnij ankietę na adopcję kota →

Wypełniasz ankietę

Odpowiedz na kilka łatwych pytań, abyśmy wiedzieli jakie kwestie warto omówić podczas spotkania.

Poznajemy się

W zależności od potrzeb danego zwierzęcia, spotykamy się u Ciebie w domu lub w schronisku, by lepiej się poznać i porozmawiać. Czasem spotykamy się kilka razy, by i zwierzak Cię poznał.

Podpisujemy umowę

Ostatnim punktem odpowiedzialnej adopcji jest pisemne zobowiązanie się do należytej opieki nad zwierzęciem.

Sprawdź, kto czeka na dom
Wróć do góry