STING

Pewnie domyślasz się skąd pomysł na takie imię – jestem intensywnie wokalizującym kocurem. Wyrażam swoim głosem moje potrzeby, ale też opowiadam o tym co u mnie, jaki mam nastrój lub jak się czuję. Bardzo lubię towarzystwo innych kotów, ale też nie narzucam się nikomu, a tym bardziej nie jestem agresywny. Nie staram się nikogo zdominować, bo moim zdaniem lepiej jest się po prostu dogadać niż kłócić. Szanuję każdego członka stada, a w szczególności kocie piękności. Jak na gentelmana przystało, zawsze ustępuję kocim damom.

Trwa proces adopcyjny

Prawdopodobnie STING wkrótce znajdzie nowy dom, obecnie trwa proces adopcyjny. Zapraszamy do adopcji innych zwierzaków.

Zobacz komu innemu możesz pomóc
Wiek: 7 lat
Płeć: Samiec

Zdrowie

odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany, testy FIV/FeLV ujemne, zachipowany, w trakcie leczenia urazu miednicy, nie trzyma kupy

Stosunek do ludzi

pozytywny, lubi spać na kolanach, przyjacielski

Stosunek do dzieci

Nie miał kontaktu

Psy

Nie miał kontaktu

Koty

Pozytywny 🙂

Inne

Trzeba myć mu ogon i okolice odbytu, przez uraz miednicy ciężko jest mu samemu to robić

Cześć tutaj Sting,

Kiedyś żyłem sobie na wolności i dokarmiała mnie pewna miła Pani. Pewnego dnia postanowiłem pójść po pomoc do tej Pani, bo bardzo bolało mnie oko i czułem, że coś z nim jest nie tak. Moja intuicja mnie nie myliła i mój zaufany człowiek pomógł mi, zawożąc mnie do schroniska, gdzie udzielono mi pomocy weterynaryjnej. Potem zawieźli mnie do domu, gdzie mogłem dojść do zdrowia. Kiedy wyzdrowiałem, wróciłem do cioć i innych kotów, a myślałem, że już tam zostanę na zawsze…. Te liczne przeprowadzki sprawiły, że trochę się wycofałem. Czy ktoś w ogóle kiedyś mnie pokocha?
No dobra, koniec żalenia się i wspominania tej gorszej części mojego życia – opowiem Wam teraz co nieco o sobie
Jestem około 5-letnim przystojnym kawalerem. Pewnie domyślasz się skąd pomysł na takie imię – jestem intensywnie wokalizującym kocurem. Wyrażam swoim głosem moje potrzeby, ale też opowiadam o tym co u mnie, jaki mam nastrój lub jak się czuję. Bardzo lubię towarzystwo innych kotów, ale też nie narzucam się nikomu, a tym bardziej nie jestem agresywny. Nie staram się nikogo zdominować, bo moim zdaniem lepiej jest się po prostu dogadać niż kłócić. Szanuję każdego członka stada, a w szczególności kocie piękności. Jak na gentelmana przystało, zawsze ustępuję kocim damom. A ostatnio nawet zaczynam otwierać się na ludzi mimo, że do najodważniejszych nie należę. Miło mi się robi, gdy opiekunki w schronisku mnie odwiedzają. Wtedy w podziękowaniu ocieram się o ich nogi. Coraz bardziej też lubię gdy mnie głaszczą.
Robię postępy, ale w swoim tempie. Cenię sobie bardzo spokój i ciszę, więc wolałbym, żeby w domu nie było dzieci. One mogłyby tego nie uszanować, a przez to mógłbym się przestraszyć i bardziej wycofać. Potrzebuję zrozumienia i ogromnej dawki miłości ❤️

W zamian za odrobinę cierpliwości, będę Twoim najlepszym przyjacielem!
Sting

Poznaj historię Stinga:

6 czerwca 2022 r.

Sting do tej pory miał pecha. Nie chcemy jednak rozgrzebywać negatywnych wibracji związanych z jego przeszłymi doświadczeniami z ludźmi, więc skupimy się na pozytywach. Co było, to było, teraz ma być lepiej!
Kocur ma około 5 lat i mieszka w schronisku w Dopiewie. Imię zawdzięcza swojemu zamiłowania do śpiewania – lubi w ten sposób komunikować się ze swoimi opiekunkami ze schroniska – śpiewa co u niego słychać i/lub co by zjadł na kolację. Jeśli zostanie u nas dłużej, to chyba nagramy płytę autorską.
Póki co jednak, szukamy dla niego domu wśród ludzi, którym smakuje kociwłos w kapuczinie. Jak widać na zdjęciach, Sting lubi sobie pomaczać ogon w kawie wolontariuszy.
A z takich podstaw, to:
– potrzebuje czasu, by zaufać (doświadczył w życiu bardzo wielu zmian),
– nie przepada za hałasem, woli ciszę (niekoniecznie idealny kot do mieszkania z dziećmi),
– lubi spać na kolanach opiekunki, przyjacielski,
– zdrowie: odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany, w trakcie diagnostyki
– dobrze żyje z innymi kotami
Szukamy dla Stinga nawet domu tymczasowego, ale takiego, który nie odda go po miesiącu, bo wakacje, bo coś tam…
Prosimy o przemyślane deklaracje
Adopcja nic nie kosztuje - jest w 100% bezpłatna
Zwierzęta z fundacji są pod opieką doświadczonych weterynarzy specjalistów
Adoptując dostajesz pakiet informacji behawioralnych i wsparcie po-adopcyjne

Jak adoptować zwierzaka z fundacji?

Odpowiedzialna adopcja psa lub kota z fundacji przebiega w kilku prostych krokach.

Wypełnij ankietę na adopcję psa →

Wypełnij ankietę na adopcję kota →

Wypełniasz ankietę

Odpowiedz na kilka łatwych pytań, abyśmy wiedzieli jakie kwestie warto omówić podczas spotkania.

Poznajemy się

W zależności od potrzeb danego zwierzęcia, spotykamy się u Ciebie w domu lub w schronisku, by lepiej się poznać i porozmawiać. Czasem spotykamy się kilka razy, by i zwierzak Cię poznał.

Podpisujemy umowę

Ostatnim punktem odpowiedzialnej adopcji jest pisemne zobowiązanie się do należytej opieki nad zwierzęciem.

Sprawdź, kto czeka na dom
Wróć do góry